czwartek, 29 grudnia 2016

- Jak pomóc zwierzętom, przetrwać noc sylwestrową -

Postanowiłam jednak napisać o tym, jak można pomóc zwierzętom w sylwestra, aby bez stresu przetrwały ten dzień i noc. Oczywiście porada jest z doświadczenia oraz informacji z sieci, nie jestem behawiorystką !

Zacznijmy od faktów...pies słyszy dźwięki w zakresie częstotliwości 16-50 000 Hz, gdzie człowiek do 20 000 Hz. Słuch kota, jest jeszcze bardziej czuły, a na dodatek dzięki większej ilości mięśni w uszach, szybciej niż pies potrafi zlokalizować źródło hałasu.

Tego dnia zostaw otwartą szafę, zasłoń okna, włącz muzykę, zapalone światło, zanieś posłanie, które lubi Twój pupil do łazienki ale nie zamykaj go tam samego. Jeżeli Twój czworonożny przyjaciel jest wyjątkowy płochliwy zastosuj albo feromony albo środki farmakologiczne, tylko te, które poleci weterynarz. Osobiście nie polecam leku Sedalin, który osłabia działanie mięśni Twojego pupila, czyli jest „sparaliżowany ale wszystko przeżywa i tak”. Nie reaguj nerwowo na stres swojego pupila, ponieważ on to wyczuje, nie krzycz i nie karć! Jeżeli Twój pupil szuka schronienia, gdzie może się schować (pod łóżkiem, w kącie, szafie) niech tak będzie!

Jeżeli chodzi o psy, najlepiej „zmęczyć” psa podczas wieczornego spaceru, intensywnymi zabawami czy bieganiem, wtedy zapadnie w długi, głęboki sen. Jak już wcześniej wspomniałam „ Pamiętajcie, aby nigdy nie zabierać ze sobą psa na imprezy masowe, gdzie występuje prawdopodobieństwo fajerwerków, psy w wyniku stresu mogą uciec!

Co do sylwestra w Zakopanem... nie tylko zwierzęta domowe reagują na wszelkiego rodzaju hałas. Race i fajerwerki o natężeniu ok 130-160 dB płoszą sarny, jelenie, kozice. Są znane przypadki, że w tym dniu, w wyniku huku fajerwerków niedźwiedzie zostały wybudzone z zimowego snu.




5 komentarzy:

  1. Witaj w klubie przzeciwników fajerwerków :-)
    Zapraszam do naszej akcji na FB -TUTAJ
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Andrzej nie bardzo boi się fajerwerków, chociaż jest na pewno bardziej nerwowy - u nas jak tylko zaczęli strzelać to odo razu się obudził, podbiegł do okna, a potem spał w łazience właśnie.. Widać że go trochę to stresowało, chociaż wiem że są zwierzaki które o wiele gorzej znoszą sylwestrowe wybuchy :/ To jest strata pieniędzy i do tego straszenie zwierząt - i to nie tylko tych domowych :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kitek zaczął nerwowo chodzić po parapetach, oczy miał jak pięciozłotówki :( Smutna myśl wtedy powstała, co przeżywają te biedne psiaki i koty, które są na zewnątrz :(

      Usuń

Aby komentować nie musisz się rejestrować zostaw chociaż imię opcja - nazwa -

Copyright © 2016 Obrazem w słowo , Blogger