piątek, 13 stycznia 2017

-Granice szczerości-


Często widzę na tablicach fb posty z hasłem "nie jestem wredna jestem szczera". Jakoś tak w środku mnie osobiście buntuje sam ten wpis. Czy osoba szczera to ta, która nie kłamie czy ta, która wyraża swoją czasami raniącą kogoś opinię? To właśnie najczęściej dzieje się w sieci, mało kto zwraca uwagę na uczucia innych a Ci, którzy oceniają, coraz częściej nie zastanawiają się nad tym co poczuje dana osoba. Przeraża mnie brak barier dotyczących oczerniania"kogoś". Wystarczy jeden wpis: "głupie" "denne" "beznadziejne", czy to jest wolność słowa?    A może umieszczając takie banery z hasłem, od którego zaczęłam  te osoby próbują w ten właśnie sposób usprawiedliwić swoje nie do końca pewne, dla niej samej zachowanie względem drugiej osoby ?
Na ile można sobie pozwolić będąc szczerym względem przyjaciółki, rodziny, partnera?
Czy 100% szczerość zapewnia nam akceptację w danym gronie?

Ja rozumiem ocenienie np  podczas kupowania przez przyjaciółkę sukienki i stwierdzenie "źle wyglądasz" hmmm po wyjściu z przymierzalni jest jeszcze na miejscu, ale gdy spotykamy się na imprezie, takie słowa już nie są "fajne". Osobiście uważam za szczyt bezmyślności, gdy kobieta kobiecie w towarzystwie po dłuższej przerwie w spotkaniach mówi; "o przytyłaś prawda?" to jest najbardziej krępujące pytanie, co ma odpowiedzieć taka osoba?  Powstaje dziwna sytuacja, zawstydzenie i zmieszanie no ale tak szczerze: czy pytana osoba ma zaprzeczyć czy potwierdzić ? Dlaczego zanim coś powiemy do drugiej osoby nie zastanowimy się nad tym co może poczuć? Czy pozwolenie na świadome ranienie daje nam fakt, że "piszemy"  komentarze, których twarzą w twarz nigdy nie powiedzielibyśmy danej osobie?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Aby komentować nie musisz się rejestrować zostaw chociaż imię opcja - nazwa -

Copyright © 2016 Obrazem w słowo , Blogger